Connect with us

Gmina Myślenice

Koniec fenomenalnej passy Górek

Ewelina Mielecka-Stankiewicz

Opublikowano

w

MYŚLENICE/ZAKLICZYN: W sobotnie popołudnie na boisku w Zakliczynie doszło do szlagieru kolejki, nazwanego również hitem myślenickiej A-klasy, gdzie liderujący Jordan zmierzył się z najlepszą na tamten czas ekipą w rundzie wiosennej, a więc trzecimi w tabeli Górkami Myślenice. Starcie obfitowało w grą na wysokim i wyrównanym poziomie, jednak ostatecznie zakończyło się skromnym triumfem gospodarzy 2:1.

Na 23. kolejkę zaplanowano jeden z najważniejszych meczów całego sezonu, gdzie rozpędzone i niepokonane od dziesięciu meczów Górki rywalizowały w wyjazdowym spotkaniu z prowadzącym w ligowej tabeli Jordanem Zakliczyn. Mecz zapowiadał się niezwykle ciekawie, tym bardziej, że obydwie strony zapewniały walkę tylko i wyłącznie o komplet punktów. Myśleniczanie do starcia przystąpili w nieco okrojonym składzie, a wśród nieobecnych widniały nazwiska m.in. Pietrzyka, Sabały czy Bieli.

Spotkanie zdecydowanie lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy wychodząc wysokim pressingiem wprawili w niemałe kłopoty defensywę Górek. Po dosyć znacznej przewadze w pierwszym etapie meczu i trzeba powiedzieć wielu niewykorzystanych sytuacjach, do głosu po części doszli goście, którzy w pierwszej swojej akcji otworzyli wynik zawodów. Prostopadłe podanie ze środka od Zięby uzyskał Dudek, który na raty pokonał Urbanika. Szczęście ekipy gości nie trwało zbyt długo, ponieważ już w 32. minucie pechowa interwencja Kubiczka po strzale z rzutu wolnego Jędrszczyka spowodowała doprowadzenie do remisu, jakim zakończyła się pierwsza połowa.

W drugiej części zawodów, gra stała już na nieco bardziej wyrównanym poziomie, a obie strony przeprowadzały sytuacje pod bramką przeciwnika. Przez długi czas wydawało się, że zawody zakończy remis, jednak w 70. minucie o swojej wielkiej skuteczności strzeleckiej dał znać grający trener zespołu gospodarzy – Marcin Kwater. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego uzyskał piłkę i mimo sporego zamieszania w polu karnym uderzył na bramkę, a dzięki temu zdobył drugiego i jak się okazało przesądzającego o zwycięstwie gola.

Zwycięstwo Jordana to koniec passy dziesięciu meczów bez porażki ligowej podopiecznych trenera Wojciecha Czajka. Triumf i kolejne trzy punkty, to wielki krok w drodze do mistrzostwa dla ekipy z Zakliczyna, która nad drugim Beskidem ma już 8 punktów przewagi. Górki mimo porażki utrzymały miejsce na najniższym stopniu podium. Obie ekipy do końca rywalizacji zagrają jeszcze siedmiokrotnie.

LKS Jordan Zakliczyn – LKS Górki Myślenice 2:1 (1:1)

Bramki:

0:1 24’ I.Dudek as. M.Zięba

1:1 32’ K.Jędrszczyk – rzut wolny

2:1 70’ M.Kwater

Jordan: Tomasz Urbanik – Marcin Firek (60’ Błażej Leśniak), Mateusz Ślusarczyk (kapitan), Dawid Ślusarczyk, Maciej Jabłoński – Konrad Jędrszczyk, Rafał Gudz, Marcin Kwater, Kacper Burkat (75’ Jakub Płoszaj), Miłosz Surówka (90’ Paweł Zlezarczyk) – Karol Kiebuła (88’ Bartłomiej Matoga),

Ponadto na ławce: Bogdan Suder

Górki: Krystian Kubiczek – Tomasz Kania (80’ Kamil Plewa), Mateusz Kubiński, Ireneusz Ziaja, Jarosław Kuchnia – Mateusz Obierzyński (kapitan; 68’ Rafał Bujas), Tomasz Sabała, Karol Turała – Marek Zięba – Kamil Malina (80’ Paweł Maślak), Ignacy Dudek

Ponadto na ławce: Artur Szlachetka, Konrad Polewka

Sędziowie: Krzysztof Cienkosz oraz Artur Madej i Dominik Maślerz (KS Myślenice)

Widzów: 70

Miejsce: Boisko LKS „Jordan” w Zakliczynie  

Okiem Trenera Wojciecha Czajki„Nie tak wyobrażałem sobie jedno z najważniejszych spotkań, jeśli chodzi o kwestie mistrzostwa ligi. Pierwszy kwadrans to wysoki pressing Jordana i nasza ospałość w pierwszym etapie budowania ataku, co skutkowało prostymi stratami i dwoma sytuacjami gospodarzy. Po tym etapie, w zasadzie do końca spotkania zarysował się wyrównany mecz z małą ilością sytuacji. W drugiej połowie, gdy w końcu zaczęła się zaznaczać nasza przewaga i coraz częściej graliśmy na połowie przeciwnika strzeliliśmy sobie bramkę… Końcówka, to już rozpaczliwe próby z naszej strony i szybkie kontrataki przeciwnika. Mecz bardzo nijaki, takie „szachy”, a o naszej przegranej zadecydowały dwie bramki, które sami sobie strzeliliśmy. Oba trafienia w normalnych okolicznościach nie powinny mieć miejsca. Oczywiście podobnie jak wygrana, tak też przegrana jest zespołowa i tyle… Żałuję, że grając tak ważny mecz, w którym przeciwnik nie postawił zbyt  wygórowanych warunków, to przegraliśmy go, choć chłopcom nie mogę zarzucić braku walki czy zaangażowania. Zaważyły na tym sytuacje, których nie mogłem przewidzieć, a mianowicie osłabienie się zespołu z trzech podstawowych zawodników za głupie kartki oraz fatalne błędy przy straconych bramkach. Takie szczegóły najprawdopodobniej mogą zaważyć, że to nie nam będzie dane cieszyć się z mistrzostwa, choć walczyć na pewno będziemy do końca.”

Fotorelacja z meczu Jordan vs Górki, fot. Paweł Biela – https://photos.google.com/share/AF1QipPTBhQK3rQq4CS9tcVqrkLLqIlTO8sslI8nnYBz0J3q93ApuVxz4ll9UsXv3tMTZA?key=ZkJEaURkLWw2Mm0zanh2MXJReW4tOGk4bmxyTGpB

Źródło: Oliwier Bzowski (tekst); Paweł Biela (foto);

Dziennikarz, zarówno z zawodu jak i z zamiłowania. Od zawsze aktywnie zainteresowana szeroko pojętą komunikacją społeczną i działaniem w jej obrębie. Prywatnie, żona, matka, pasjonatka historii i mody, ceniąca sobie przede wszystkim szczerość i życie w zgodzie ze swoimi zasadami.

Wydarzenia

Maj 2019
PWŚCPSN
   1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31   
« Kwi   Cze »

Facebook

Najczęściej czytane