Connect with us

Gmina Myślenice

Msza święta w intencji służby zdrowia i chorych w myślenickim szpitalu

Opublikowano

w

20200903 180104

Myślenice: To było w czwartek, 3 września br. w Kaplicy Szpitala w Myślenicach odbyła się uroczysta eucharystia sprawowana w intencji pracowników służby zdrowia oraz ludzi chorych. Mszę świętą celebrował ks. prałat Mieczysław Niepsuj (rodem z Trzemeśni, który do niedawna był dyrektorem Domu Polskiego w Rzymie) ponadto mszę koncelebrowali ks. Marian Bicz (rodem z Myślenic, emeryt z USA) oraz ks. Tadeusz Kęsek – kapelan szpitalny.

Eucharystia rozpoczęła się od wprowadzenia relikwii błogosławionej Hanny Chrzanowskiej, które od tej pory pozostaną tu, by przypominać postać i dzieło wielkiej pielęgniarki, wyniesionej na Ołtarze 28 kwietnia 2018 roku w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w krakowskich Łagiewnikach.


Kazanie w Szpitalu ks. Mieczysława Niepsuja: “Czynimy to, bo wierzymy, że takie jest jej pragnienie. Całe życie poświęciła służbie najbardziej potrzebującym pomocy ludziom chorym, opuszczonym, zapomnianym, niemającym znikąd ratunku. Wielu utożsamia ją ze świętym bratem Albertem Chmielowskim i ze świętą matką Teresą z Kalkuty. Ufam, że jej obecność w tej kaplicy da sposobność służbie zdrowia i chorym do pogłębienia swej wiary i uzyskania Bożej pomocy w ratowaniu zdrowia w tych trudnych czasach, w jakich znajduje się dziś świat.

Hanna Chrzanowska od młodości była wychowywana w duchu patriotycznym, w środowisku ludzi wrażliwych na potrzeby drugiego człowieka. W roku odzyskania niepodległości miała zaledwie 16 lat. Była naocznym świadkiem odradzania się Polski, bardzo zranionej wieloletnią niewolą i bolesnymi doświadczeniami pierwszej wojny światowej. Widziała ludzką biedę w różnej postaci i nie mogła pozostać na nią obojętną. Już jako młoda dziewczyna starała się nieść pomoc potrzebującym.

Tę pomoc świadczyła rannym żołnierzom w wojnie bolszewickiej w 1920 roku. Jeszcze lepiej zrozumiała wtedy, że jej powołaniem jest zawód pielęgniarki. Choć mogą studiować filozofię na Uniwersytecie Jagielońskim w Krakowie, gdzie jej ojciec Ignacy miał katedrę historii literatury polskiej, to jednak wybrała Szkołę Pielęgniarską w Warszawie. Swoje zdolności i talenty literackie wolała poświęcić w zawodzie pielęgniarki.

Zdobytą tam wiedzę pogłębiała na stypendiach zagranicznych Belgii, Francji, i Stanach Zjednoczonych, aby po powrocie do kraju móc służyć nią w kształtowaniu młodego pokolenia pielęgniarek. Prowadziła w tym celu bardzo rozległą działalność publicystyczne, szczególnie jako naczelna redaktor miesięcznika „Pielęgniarka Polska”. Była też współredaktorką podręcznika dla pielęgniarek – wydanego w 1938 roku.

Druga wojna światowa zastała ją w Warszawie. Jej ojciec z innymi profesorami krakowskiego Uniwersytetu Jagielońskiego został aresztowany i wywieziony do obozu, skąd już nie wrócił. W Katyniu zginął jej brat Bogdan. Ona wraz z matką w ciągu dwóch godzin musiały opuścić mieszkanie w Warszawie i szukać schronienia w Krakowie. Tu Hanna zgłosiła się jako wolontariuszka do pracy w Obywatelskim Komitecie Pomocy Społecznej, którym kierował kardynał Adam Sapiecha. Chrzanowska zajmowała się adopcją sierot. Ukrywała dzieci żydowskie.

Organizowała leki i materiały opatrunkowe dla chorych i rannych. Starała się o potrzebne dokumenty dla zagrożonych powstańców warszawskich.

Moc i siłę do stawiania czoła ogromowi ludzkiego cierpienia, z którym miała do czynienia w swej samarytańskiej posłudze, czerpała z Eucharystii. Uczestnicząc w niej, pewnym momencie zrozumiała jak prawdziwe są słowa Chrystusa: „Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, Mnieście uczynili”.

I tym słowom pozostała wierna do końca swojego życia. Bardzo jej zależało na tym, aby być dobrą pielęgniarką i aby osoby wybierające ten zawód też były dobrymi pielęgniarkami. Aby inni przyswoili sobie te naukę, organizowała dla nich szkolenia, kursy i rekolekcje. Turnusy rekolekcyjne organizowała także dla Chorych.

Z pomocą kardynała Karola Wojtyły stała się pionierką w tworzeniu domowej opieki pielęgniarskiej przy parafiach. Do prowadzenia jej nowatorskiej formy pielęgniarstwa potrzebni byli ludzie. Szukała ich w zakonach, przygotowując siostry zakonne do tej niełatwej posługi. Pomoc znajdowała w seminariach duchownych, wśród kapłanów, a nawet wśród lekarzy i ludzi świeckich. Sam miałem szczęście słuchać jej wykładu na ten temat, gdy byłem jeszcze w seminarium. Nie wiedziałem wtedy, że w przyszłości przypadnie mi rola postulatora jej beatyfikacji na etapie rzymskim.

Dzięki jej staraniom wprowadzono możliwość odprawiania Mszy św. w domach obłożnie chorych. Kiedy ją samą choroba nowotworowa przykułą do łóżka, przekazała cały swój dobytek na rzecz chorych. Umarła w opinii świętości w sobotę 29 kwietnia 1973 roku, w wigilię niedzieli Miłosierdzia, mając 71 lat.

Na jej pogrzebie ks. kard. Karol Wojtyła powiedział: „ Dziękujemy Ci, Pani Hanno, za to, że byłaś wśród nas jakimś wcieleniem Chrystusowych błogosławieństw z kazania na Górze, zwłaszcza tego, które mówi: … Błogosławieni miłosierni … że byłaś jakąś zapowiedzią tych ostatnich słów, które usłyszymy wszyscy. Ty je już usłyszałaś. Byłem chory, a zaopiekowaliście się Mną. Byłem chory w różnych klinikach i szpitalach Krakowa, byłem chory w domach, na poddaszach i w sutenerach; byłem chory i często całymi tygodniami zapomniany od ludzi – znalazłaś mnie albo sama, albo przez Twoje siostry i zaopiekowałaś się Mną …

To wzruszające kazanie ks. Kardynał Wojtyła zakończył słowami: „Niech będą dzięki Bogu miłosiernemu za Twoje życie; niech promieniowanie twojej posługi trwa wśród nas i wszystkich nas nieustannie poucza, jak służyć Chrystusowi w bliźnich”

Te słowa najlepiej oddają sens i znaczenie obecności relikwii błogosławionej Hanny Chrzanowskiej w tym miejscu. Wpatrując się w nie, mamy po pierwsze dziękować Bogu za jej życie, za to co z nim zrobiła, że było ono służbą Bogu i bliźnim, że tak cudownie wypełniała przykazanie miłości Boga i bliźniego. A po drugie, abyśmy ją w tym naśladowali, aby życie każdego z nas było służbą Bogu i braciom, abyśmy się od niej uczyli na co dzień jak służyć Chrystusowi w bliźnich.

Myślenice 3 września 2020 roku

ks. prałat Mieczysław Niepsuj. “


Jeśli chcecie być na bieżąco z informacjami z naszego regionu, subskrybuj nasz kanał:

Dziennikarz, trener kompetencji miękkich, praktyk zmian któremu na sercu leży podnoszenie jakości życia społeczności lokalnej. Absolwentka Zarządzania na Wydziale Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Jagiellońskiego. W pracy to człowiek jest dla mnie największą wartością. Cenię pasjonatów oraz lokalny potencjał: społeczny, kulturalny, turystyczny oraz ekonomiczny. Moją misją jest promowanie tego co dobre w naszym regionie. Jestem szczęśliwą mamą dwójki dzieci oraz od piętnastu lat żoną tego samego męża.

Kontynuuj czytanie

Wydarzenia

październik 2021
PWŚCPSN
     1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
« wrz   lis »

youtube

Najczęściej czytane