fbpx
Connect with us

Gmina Myślenice

Perły Myślenic. Archiwum Józefa Stanisława Błachuta cz. 9

Opublikowano

w

FB IMG 1579250083831

Myślenice: Ocalić od zapomnienia to jeden z celów działania Myślenice iTV, dlatego z wielką przyjemnością przedstawiamy Państwu kolejny artykuł z serii „Perły Myślenic czyli z archiwum Józefa Stanisława Błachuta.”

Panorama północno-zachodniej pierzei Rynku myślenickiego z początku XX wieku na pocztówce wysłanej z Myślenic do młynarza Józefa Dworaka mieszkającego w Bohemii.

Numerem 1 oznaczono ówczesny punkt pojenia koni i studnię „Tereska” na której zamontowana była wówczas lampa gazowa oświetlająca nocą to właśnie miejsce. Numerem 2 – jeden z kilku istniejących wówczas miejskich gołębników; numerem 3 – figurę Świętego Floriana, która zdobi nasz myślenicki Rynek do dnia dzisiejszego a numerem 4 – budynki mieszkalno – gospodarcze na podwórka których można było wjechać szeroką bramą wjazdową.

Wszystkie widoczne budynki mieszkalne uległy spaleniu podczas pożaru w roku 1926. W tle kościół parafii Narodzenia NMP z wysoką wieżą wybudowaną „Zbawicielowi świata na przełomie wieków” i kaplicą Matki Bożej Myślenickiej.

Numerem 5 oznaczono ówczesną drogę z Myślenic w kierunku Zakopanego. Wśród widocznych budowli swoją architekturą wyróżnia się budynek szkolny, widoczny po prawej stronie, powstały w latach 1873 – 1877. W czasie wojen zajmowany był przez wojska nieprzyjaciół, więc nauka w nim odbywała się nieregularnie. Od 1909 roku szkoła męska nosiła imię Juliusza Słowackiego, a żeńska – Królowej Jadwigi.

Przygotowując opis do tej fotografii, wertując kartki książki „Pamiętniki urzędników galicyjskich” Wydawnictwa Literackiego – Kraków 1978 r., natknąłem się na bardzo ciekawy zapis o Myślenicach. Benedykt Gregorowicz wędrując we wrześniu 1854 roku wynajętą dorożką z Żywca do Lwowa tak wspomina nocleg w Myślenicach – zapis w oryginale brzmi następująco:

„… zajechaliśmy na nocleg do zajezdnego domu w Myślenicach w Rynku, na rogu przy cesarskim gościńcu. Otrzymaliśmy piękny, duży pokój na dole, którego okna wychodziły na Rynek, gdzie już po 8 godzinie zupełna panowała cisza i gdzieniegdzie tylko światełko z okien migało. Po wieczerzy, którą dość smacznie sporządzono, uśpiwszy dzieci, udaliśmy się także na spoczynek, a ponieważ nigdy nie mogę rychło zasnąć, nie zgasiłem świecy i zacząłem czytać, mając jakąś książkę przy sobie.

Leżąc naprzeciw okna, uważałem, że ktoś koło niego się chodzi i do nas zagląda. Wstałem więc i otworzywszy okienki zapytałem człowieka pod oknem stojącego, czego by chciał.
Zapytany odpowiada mi z zupełną spokojnością: – Ej, pseprasam wielmożnego pana, bo jo to nocnym stróżem, a ze mi dziwno było, dlaczego się tu tak długo świeci, to musiałem się przekonać, teroz widzę, że państwo zajechali na nocleg, to jesce pseprosom i dobranoc państwu życę
.

Pomyślałem sobie: „ostrożność chwalebna” – ale zaraz nasunęła mi się smutna uwaga, iż bardzo mało i rzadko muszą tu przyjeżdżać nocować, kiedy bacznemu stróżowi nocnemu jako osobliwość wpadła w oczy, iż w izbie gościnnej po 9 godzinie wieczorem jeszcze się świeci.

Cóż to za zmiana ! Myślenice niegdyś miasto obwodowe, a po przeniesieniu urzędu obwodowego do Wadowic i poprowadzeniu głównego traktu pocztowego przez Podgórze i Mogilany, zeszło to miasteczko do mieściny jakby od świata zapomnianej, gdzie we wrześniu po 8 godzinie wieczorem żywej duszy na Rynku nie zobaczy prócz stróża nocnego służbę pełniącego, a i ten po 10 godzinie zapewne już chrapie snem sprawiedliwego, przekonawszy się o bezpiecznej swej rzeszy”.

Pocztówka z archiwum kolekcjonerskiego Józefa Stanisława Błachuta.

Józef Stanisław Błachut – rodowity myśleniczanin, fotograf dokumentalista, pasjonat historii miasta oraz ludzi z nim związanych. Kolekcjoner starych pocztówek i fotografii Myślenic.

Perły Myślenic 9/3/2020

Dziennikarz, trener kompetencji miękkich, praktyk zmian któremu na sercu leży podnoszenie jakości życia społeczności lokalnej. Absolwentka Zarządzania na Wydziale Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Jagiellońskiego. W pracy to człowiek jest dla mnie największą wartością. Cenię pasjonatów oraz lokalny potencjał: społeczny, kulturalny, turystyczny oraz ekonomiczny. Moją misją jest promowanie tego co dobre w naszym regionie. Jestem szczęśliwą mamą dwójki dzieci oraz od piętnastu lat żoną tego samego męża.

Wydarzenia

Lipiec 2021
PWŚCPSN
    1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31  
« Cze   Sie »

youtube

Najczęściej czytane