Connect with us

Gmina Pcim

Perły Ziemi Myślenickiej. Pcim 1939 rok wspomnienie Joanny Błachut

Opublikowano

w

Perły Ziemi Myślenickiej. Pcim 1939 rok wspomnienie Joanny Błachut

 

Gmina Myślenice: Ponieważ ocalenie od zapomnienia to jeden z celów działania Myślenice iTV, dlatego z wielką przyjemnością przedstawiamy Państwu kolejny artykuł z serii Perły Myślenic czyli archiwalne Myślenice okiem i piórem Józefa Stanisława Błachuta. Centrum Pcimia początek wojny 1939.

Perły Ziemi Myślenickiej. Pcim 1939 rok wspomnienie Joanny Błachut

Ruiny spalonych, w wyniku ostrzału najeźdźcy – budynków mieszkalnych w centrum Pcimia na zdjęciu wykonanym przez żołnierza niemieckiego w 1939 roku. W tle kościół parafialny p.w. świętego Mikołaja.

Historia Joanny Błachut “Wojenny czas…”

W 1999 roku, Krzysztof Błachut tak relacjonował rozmowę ze swoją babcią Joanna Błachut z domu Włoś  (1.09.1930 – 16.07.2010)

„W dniu 1 września 1939 roku miała dokładnie 9 lat. Mieszkała w Pcimiu na roli zwanej Działy. Tego dnia nie poszła do szkoły. Już nocą słyszeli odgłosy przelatujących samolotów.  Rano  wysłuchali przez radiowe słuchawki, bo radia nie było, że Niemcy napadli na Polskę.

Tego dnia była ładna pogoda. Jej mama, Anna Włoś (4.01.1901 –  11.02.1968) postanowiła iść do miasta (tak wówczas określano centrum wsi Pcim a rola Działy należąca do Pcimia była od niego odległą ok. 4 km.) po żywność, aby kupić sól, cukier. chleb, mąkę. Dzieci zostały same zostały w domu. Poszła na nogach 7 km (ścieżkami leśnymi) do miasta. Po 4 godzinach wróciła. Przyniosła niewiele. Sklepy były już otwarte, nikt nie kupował, tylko wszyscy brali co się dało. Wszyscy obawiali się, co będzie dalej, co będą jeść … Wiele rodzin we wsi pakowało na drewniane wózki co się dało i co będzie im do życia potrzebne. Z tym dobytkiem uciekali do lasu.

Tata babci Joanny, Jakub Włoś (12.05.1900 – 15.06.1977) zapakował odzież, sprzęty domowe oraz ręczny kamienny młynek, aby mogli w lesie zmielić zboże na mąkę. Zabrał też ze sobą krowę. Inni zabierali ze sobą cały żywy inwentarz. Obrazy o treści religijnej wynieśli z domu do sadu, pod drzewa. Pochowali rzeczy domowe, okiennice pozdejmowali, poukładali je pod drzewami. Zostawili otwarte okna, aby był przewiew, aby podmuch wybuchu bomb nie zniszczył domu.

Cała rodzina z siedmiorgiem dzieci udali się do lasu. Dzieciom przygotowano posłanie z żerdzi i patyków,  na którym poukładali świerkowe gałęzie. Dwumiesięczne bliźniaki spały w dużym koszyku. Tylko nieliczni spali na słomie, którą przynieśli z domów.

Wszyscy spali razem, w jednym i tym samym ubraniu. Wodę do gotowania, do prania, do mycia brali z leśnego potoku. Gotowali w lesie. Mleko dawały krowy,  które mieli przy sobie. Ponieważ był to wrzesień dzieci wysyłano, aby zbierały ziemniaki z pobliskich pól. Aby urozmaicić sobie jedzenie dzieciaki zbierały też koniczynę i jadły jej pąki bo miały słodkawy smak.

Gdy brakło mąki, mielili zboże na ręcznym młynku. Babcia opowiadała mu jak z mąki i wody piekli placki. Zarabiali (mieszali) mąkę z wodą ale nie z mlekiem. Mleko oszczędzali dla małych dzieci. Ciasto rozgniatali rękami na brytfannie i taki je wypiekali. Nazywali je „plackiem klucha”.

 

Ich pobyt w lesie trwał prawie tydzień. Po tygodniu wrócili do domów. Całe szczęście, że dom rodzinny Jakuba Włosia na Działach ocalał.

 

Babcia Joanna zapamiętała  biedę, straszny głód. Brakowało chleba. Zabrany z domu do lasu przez dziadka (Jakuba) młynek ręczny do mielenia zboża pomagał im w przygotowywaniu jedzenia dzieciom. Do odgłosu pracy młynka ręcznego, niesionego przez las z czasem przyzwyczaili się sąsiedzi. Ale zanim to nastąpiło – wielokrotnie sądzili, że są to odgłosy zbliżających się samolotów wroga.

 

Babcia Joanna całą wojnę spędziła w domu rodzinnym w Pcimiu. Więcej szczegółów nie pamięta. Była dzieckiem, o wielu sprawach jej rodzice ich nie informowali i nie opowiadali. Ona jako dziecko pamięta głód, nędzę i biedę.”

Zdjęcie pochodzi z archiwum kolekcjonerskiego Józefa Stanisława Błachuta.

blachut jozefJózef Stanisław Błachut – rodowity myśleniczanin, fotograf dokumentalista, pasjonat historii miasta oraz losów ludzi z nim związanych. Kolekcjoner starych pocztówek i fotografii Myślenic

Perły Ziemi

Dziennikarz, trener kompetencji miękkich, praktyk zmian któremu na sercu leży podnoszenie jakości życia społeczności lokalnej. Absolwentka Zarządzania na Wydziale Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Jagiellońskiego. W pracy to człowiek jest dla mnie największą wartością. Cenię pasjonatów oraz lokalny potencjał: społeczny, kulturalny, turystyczny oraz ekonomiczny. Moją misją jest promowanie tego co dobre w naszym regionie. Jestem szczęśliwą mamą dwójki dzieci oraz od piętnastu lat żoną tego samego męża.

Wydarzenia

wrzesień 2021
PWŚCPSN
   1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30    
« sierpień   październik »
stw

youtube

Najczęściej czytane