Dzięki interwencji rodzin kierowców oraz między innymi naszej telewizji, 4 tiry które stały od kilkunastu godzin na granicy z Ukrainą zostały odprawione. Kierowcy są już w Polsce, Pomoc została im udzielona zarówno po stronie ukraińskiej jak i polskiej. Sprawą zainteresowało się odpowiednie ministerstwo, jak i konsulat RP przez co można było priorytetowo zadziałać w tej sprawie.
Kierowcy oraz ich rodziny bardzo dziękują za każde udzielone im wsparcie i zainteresowanie się ich losem .
"Wojna to porażka ludzkości." Jak się przekonujemy z dnia na dzień, agresja Rosji zatacza coraz szersze kręgi. Bardzo trudna sytuacja na granicy z Ukrainą. Tysiące obywateli Ukrainy chcą znaleźć azyl w naszym kraju. Bezinteresowna pomoc Polaków buduje. Na granicy w Medyce są również mieszkańcy naszej ziemi, m.in. z Głogoczowa, wracają do kraju.
Docierają do na informacje, że w związku z trudną sytuacją na granicy Polsko-Ukraińskiej obywatele naszego kraju czekają na odprawę kilka dni. Tak pisze mieszkanka Głogoczowa, której mąż tam jest: "Od 4 dni stoi w kolejce tirem brakuje im już jedzenia. Oddali co mieli ludziom, którzy idą na granicę Polską. Pomagali jak mogli, teraz sami są w trudnej sytuacji. "
Przekazujemy apel zatrwożonych rodzin:
Prosimy o interwencję po stronie ukraińskiej. Sytuacja jest coraz gorszą. Nasi Polscy kierowcy od 24.02 br tj. czwartku stoja w kolejce na granicy Medyka. Na początku kierowcy byli optymistycznie nastawieni, cierpliwie oczekiwali w kolejce, dzielili się jedzeniem, zabierali matki z dziećmi do kabin samochodu aby się ogrzali, dzieciaki przespały, ale teraz ich sytuacja znacznie się pogarsza. Prowiantu zaczyna brakować, są zmęczenie psychicznie i fizycznie, pilnują samochodów ponieważ napłynęli uchodźcy, którzy byli na granicy Polska - Białoruś. Sytuacja coraz bardziej napieta i stresowa.
Zwracamy się z prośbą o interwencję, na granicy Ukraina - Pokska w Medyce od 24.02 br. od godzin południowych oczekują na przekroczenie około 50 tirów z obywatelami polskimi. W dniu wczorajszym zostało odprawionych tylko kilka samochodów ciężarowych, pozostali czekają na parkingu w lesie oraz przy drodze i patrzą na napływającech nowych uchodźców. Widok budzący wiele emocji. Oczywiście rozumiemy aktualna sytuację , iż uchodźcy napływają i koniecznym jest im pomóc ale pytamy co z naszymi obywatelami, z kierowcami którzy utknęli na granicy bez żadnej pomocy. Próbujemy dopytywać ministerstwo spraw zagranicznych, ale oni w ogóle nie mają wiedzy co tam się dzieje. Osobiście dzwoniłam w piątek wiele razy i dopiero w godzinach popołudniowych otrzymałam informację, iż nikt nie zgłaszał, że jest problem z odprawą samochodów ciężarowych co jest absolutnie nie możliwe, ponieważ probujemy interweniować coraz większą grupa. Minęły kolejne 2 doby, Oni nadal czekaja, bez żadnych informacji kiedy będą wjeżdżać na terminal, cały czas w jednym miejscu, bez możliwości ruszenia się z miejsca, bez podstawowych potrzeb bytowych. Sytuacja jest patowa, prowiant się kończy, paliwo również, kierowcy są wykończeni psychicznie i fizycznie. Rodziny się zamartwiają o swoich najbliższych, słaby kontak telefoniczny. Nadmieniam, iż Oni maja jeszcze przed sobą wiele kilometrów drogi, żeby dojechać na rozładunki towarów, które mają na ciężarówkach. Konieczna jest im pomoc w trybie natychmiastowym, tak nie może być, świat patrzy na pomoc uchodźcą, a nasi kierowcy?? Pytamy co z nimi, czy ich los jest mniej ważny, czy ich zdrowie psychiczne i fizyczne jest mniej ważne!!!
informacje i zdjęcia: mieszkanka Głogoczowa
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze