fbpx
Connect with us

Gmina Myślenice

PRAW(d)A kobiet w Myślenicach. Czyli kobiety bez-rady …

Małgorzata Miszczak

Opublikowano

w

Zespół ds. Kobiet w Myślenicach został powołany do działania blisko rok temu, miał on pełnić funkcję doradczą i opiniodawczą przy burmistrzu miasta i gminy w Myślenicach.  Na podstawie § 1) ust. 5 Zarządzenia nr 41/2020 burmistrza miasta i gminy Myślenice z dnia 6 marca 2020 r. ws. utworzenia Zespołu Do Spraw Kobiet przy burmistrzu miasta i gminy Myślenice powołano  na członkinie następujące osoby:

  • Bylica Barbara
  • Chudzik–Zięba Dorota
  • Gorzelany–Dziadkowiec Magdalena
  • Kobiałka Bożena
  • Łabędź Janina
  • Miszczak Małgorzata
  • Wincenciak–Walas Ewa

Archiwalny materiał naszej redakcji o powołaniu rady: https://www.myslenice-itv.pl/powstal-zespol-ds-kobiet-przy-burmistrzu-miasta-i-gminy-myslenice/

Rok później ze względu „zmianę priorytetów polityki społecznej” burmistrz miasta i gminy Myślenice Jarosław Szlachetka Zespół ds. Kobiet rozwiązał.

Mało kto jednak wie, co się działo z radą przez ten rok!

Cofnijmy się o kilka kroków wstecz by zobaczyć szerszy obraz lokalnej rzeczywistości okiem kobiety społecznie zaangażowanej, okiem kobiety, która w owej radzie również miała swoje miejsce.

Za każdą cenną inicjatywą stoją, idee, pomysły, plany… O tym, że rola kobiet w społeczeństwie lokalnym jest ważna (ni mniej ni więcej, niż rola mężczyzn) nikogo przekonywać nie trzeba. W świecie w którym żyjemy potrzebna jest równowaga. Z danymi się nie dyskutuje we współczesnym świecie rządzą mężczyźni, co istotne również za naszą zgodą i przyzwoleniem. W tej kwestii równouprawnienie jest bezsprzeczne, my kobiety bierzemy udział w wyborach, głosujemy na mężczyzn. Dlaczego? Powodów jest wiele, lecz dziś nie o tym.

Od wielu lat zajmujemy się sprawami społecznymi (zawodowo i pozazawodowo również), sympatyzując ze społecznością lokalną naszego regionu, bowiem na tym by dobrze się działo również nam zależy. Bez lubienia ludzi, bez społecznej misji by nas już nie było. Pojawienie się Rady Kobiet uznałyśmy (ja – Małgorzata Miszczak i Ewelina Mielecka-Stankiewicz) za dobry pomysł. W swoich społecznych działaniach, po szkoleniach ze społecznego Lidreingu stworzyłyśmy grupę Kobiet 100/100 kobiet zaangażowanych. Wiedziałyśmy, że ich znakomite pomysły, powinny ujrzeć światło dzienne. Czułyśmy, że jest znakomita okazja by równowaga się pojawiła, by i nasze głosy zostały usłyszane. Dostałyśmy impuls od kobiet by kandydować, zgłosiłyśmy zatem chęć działania w radzie kobiet. Kandydatek było osiemnaście, z naszej dwójki, to ja zostałam zaproszona do współpracy. Pomyślałyśmy szkoda, że tylko jedna z nas, niemniej jednak wiedziałyśmy, że mój głos będzie głosem wielu kobiet.

W Gazecie Wyborczej piszą o Prawa kobiet w Myślenicach? 

20 luty 2021: „Wincenciak-Walas mówi „Wyborczej”, że zainteresowanie radą w gminie było spore. Zgłosiło się 18 kobiet, wybrano siedem z nich. – Mnie i sześć pań sympatyzujących z partią rządzącą – opisuje. Wincenciak-Walas startowała z listy Platformy Obywatelskiej do Sejmu, ale bezskutecznie. – Nigdy jednak nie chciałam, by polityka centralna narobiła szkód w samorządzie. Wszyscy przecież gramy do jednej bramki: żeby nam się w Myślenicach żyło lepiej – mówi dziś.

Jak widać łączenie roli społecznika z rolą polityka, jest zabiegiem trudnym bo jak łączyć-dzieląc, jak mówić prawdę i rozmijać się z nią??

Skoncentrujmy się zatem na tym co mnie dotyczy, zaś prawdą nie jest, zacznę od cytatu: „sympatyzujących z partią rządzącą.” Ja nie jestem członkiem żadnej partii, nie jestem politykiem, jestem społecznikiem. W tym miejscu zwracam się zatem do Ewy Wincenicak-Walas o sprostowanie swej wypowiedzi w Gazecie Wyborczej.

Prawdą jest, że zainteresowanie myślenicką radą kobiet od początku było duże, nie dziwi mnie to bo kobiety pełnią tyle ważnych społecznie ról. Jesteśmy żonami, mamami, babciami, wychowujemy swoje dzieci, pracujemy zawodowo, mamy swoje biznesy, angażujemy się społecznie, potrafimy po mistrzowsku balansować łącząc życie zawodowe z rodzinnym. Sama też postanowiłam swój społeczny potencjał wykorzystać dla dobra ogółu, o czym więcej na łamach TVP Kraków powiedziałam w maju 2020 roku: https://krakow.tvp.pl/48275692/myslenice-gmina-kobiet

Krok pierwszy. Politycznych rozgrywek!?

Pewnego pięknego dnia, lokalny działacz struktur Platformy Obywatelskiej zadzwonił i „poprosił” bym w głosowaniu podczas wyborów na przewodniczącą owej rady, głosowała na Wincenciak-Walas (!) Ręce mi opadły dosłownie!!! Co to jest? – pomyślałam, w jakim świecie my żyjemy, wpływanie na moje suwerenne decycje, na moją wolność wyboru.

Krok drugi…

Ze względu na trwającą pandemię pojawiła się deklaracja z Urzędu Gminy, że zaczniemy działać za pośrednictwem bezpiecznych połączeń on-line po wakacjach. Minął wrzesień więc czułyśmy, że trzeba uruchomić zespół choćby on-line. Za pomocą komunikatorów, tym samym ja i kilka pań z zespołu ustaliłyśmy, że wyślemy pismo do burmistrza UMiG by zorganizował pierwsze spotkanie Zespołu ds. Kobiet. Jedna z nas napisała pismo do burmistrza (mnie to pismo podesłała Magdalena Gorzelany-Dziadkowiec), ja podesłałam pismo do Barbary Bylicy.

Pismo zgodnie z ustaleniami wysłane zostało do burmistrza miasta i gminy Myślenice Jarosława Szlachetki oraz naczelnik Wydziału Edukacji, Sportu i Kultury Małgorzaty Ciemińskiej. Niestety bez wspólnych ustaleń z członkiniami Zespołu i przede wszystkim bez naszej zgody, Wincenciak- Walas opublikowała owe pismo na swoim profilu społecznościowym, nawołując do odpowiedzi burmistrza. Mojej zgody na publikację nie miała! Jaki miała cel, przecież jak sama mówi „gramy do jednej bramki”??

Kolejny krok…

Gdy poprosiłam ją grzecznie o wyjaśnienie napisała wówczas, że to z pośpiechu: „ogarnę to później jakoś.” Zanim ogarnęła burmistrz poczuł się przez nas urażony, spytał za pośrednictwem komunikatora: – „dlaczego osobiście się z nim nie kontaktowałyśmy tylko publicznie„? Ręce opadły mi po raz kolejny… Bezradność nie jest jrdnak moją domeną, więc przedstawiłam burmistrzowi on-line swoje zdanie, kwintesencją którego były cztery słowa: „jestem społecznikiem, nie politykiem.”

Kilka zdań z mojej konwersacji z Ewą dnia 28.10.2020, rozmawiałyśmy nt. społecznej rady kobiet więc charakter może być społeczny, prawda? :

– „Sorry za szybko wszystko„… napisała Ewa, więc ja odpisałam: „Spokój potrzebny, ja chce działać na rzecz społeczności lokalnej… więc burza nie jest nam potrzebna.” – „Wiem. Ale widzisz sama bez burzy nic nie będzie. Olewają nas na maxa. A ludzie się śmieją z nas.” (…) dodała „No to czekamy na odpowiedź.” A na kociec potem dodała jeszcze: „Dobra ja się wypisuje.”

Odpowiedź od burmistrza w formie pisemnej otrzymałyśmy kolejnego dnia czyli 29.10.2020, jej treść znajdziecie poniżej. Tego pisma już Ewa Wincenciak-Walas nie opublikowała. Hmmmmm być może „z pośpiechu” bo to był czas strajków kobiet, czas w którym Wincenciak-Walas, tak mocno krzyczała na myślenickim Rynku, „walcząc o prawa kobiet.” O moje prawa walczyć nie musi, nawet bez-rady nie czuję się bezradna.

Pismo od burmistrza Jarosława Szlachetki:

Rozgrywek ciąg dalszy…

Ja na powyższe pismo burmistrza odpowiedziałam, jednoznacznie deklarując niezmiennie chęć mojego społecznego zaangażowania (i bez rady działam). Jaka była odpowiedź Ewy Wincenciak-Walas? Dzień wcześniej chciała zrezygnować, tak ..”

Z rady ds. kobiet sama się nie wypisała i samozwańczo w imieniu „Komisji ds. Kobiet” składała kwiaty pod pomnikiem Niepodległości w Myślenicach podczas listopadowych uroczystości. Ja pytam po co Ewie Wincenciak-Walas Zespół ds. Kobiet? Szuka poklasku, fleszy, platformy na której może samodzielnie błyszczeć? Zespół to współpraca, współdziałanie, współtworzenie!

Na odpowiedź nie czekam (choć pewna jestem, że się pojawi) bowiem od słów, jeszcze ważniejsze są czyny!

Ustalmy zatem fakty: powstanie Zespołu ds. Kobiet (!) to pomysł Ewy Wincenciak-Walas, fakt, wywołanie październikowej burzy również, lutowa likwidacja Zespołu? To pozostawiam opinii publicznej, choć pewna jestem, że jednomyślności nie będzie (a kto wie może i po raz kolejny ataki na mnie się pojawią).

Ręce mi już nie opadają drodzy Państwo, to kolejne doświadczenie, które nauczyło mnie, że zasada „milczenie jest złotem” w tej sytuacji się nie sprawdziło. Ten bowiem kto krzyczy głośno, najczęściej racji nie ma. I choć potrafię milczeć, tym razem nie skorzystałam!

Postscriptum

Rada która ma walczyć „z kimś o prawa kogoś” u samych podstaw ma błędne założenia. Jestem za działaniami zespołowymi kobiet, opartym na współpracy, szacunku. Za radą ds. społecznych, do spraw wsparcia rodzin, ds. budowania świadomości społecznej w tym kobiet również. Za radą która ma być głosem kobiet ale nade wszystko głosem wspierającym społeczeństwo, głosem doradczym, bazującym na kobiecym potencjale, talentach, doświadczeniach i wiedzy. Bo racją jest, że my kobiety mamy wiele do wniesienia w budowanie jakości życia społeczności lokalnej.

U podstaw założenia rady tkwił błąd – „rada kobiet ds. kobiet” to gdzie „rada mężczyzn ds. mężczyzn” czy „rada seniorów ds. seniorów „? Postulat o zmianie nazwy i roli kobiety w owej radzie, miałam zgłosić na pierwszym spotkaniu, ale cóż nie było mi dane…

Z szacunkiem za-radna Małgorzata Miszczak – niedoszła radna Zespołu ds. Kobiet w Myślenicach.


Jeśli szukasz bieżących informacji z naszego regionu subskrybuj nasz kanał:

Redaktor, trener, edukator. Z wykształcenia menager, pedagog, coach wlb, absolwentka UJ. W pracy to człowiek jest dla niej największą wartością. Ceni pasjonatów oraz tradycję lokalną, a jej misją jest promowanie szeroko pojętej kultury regionu. Mama dwójki dzieci oraz od trzynastu lat żona tego samego męża.

Wydarzenia

Luty 2021
PWŚCPSN
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
« Sty   Mar »

youtube

Najczęściej czytane