Connect with us

Artykuł Społeczny

Prośba o pomoc. Karolina: To moja ostatnia szansa na życie

Opublikowano

w

Prośba o pomoc. Karolina: To moja ostatnia szansa na życie

Rok później spotykamy się tutaj ponownie. Spytacie dlaczego? Bo życie jest nieprzewidywalne, trudne i wymagające. Kochani rok temu opisywałam swoje życie, w które wkroczył nieprzyjaciel jakim jest chłoniak. Niestety nie opuścił mnie, aż do
teraz. Pieniądze, które dotychczas były zbierane przeznaczałam na leki ratujące życie, rehabilitację i wizyty u lekarzy. W trakcie leczenia mój chłoniak okazał się bardzo, ale to bardzo trudnym przeciwnikiem. Obecnie jest to piąty raz, gdy atakuje moje już i tak zmęczone ciało.  Kręgosłup szyjny, w którym zamieszkał, daje objawy neurologiczne, które utrudniają mi
funkcjonowanie. Mam ponownie duże trudności z pisaniem, jedzeniem i ruchami
precyzyjnymi. Trudności z koncentracją, zapamiętywaniem spowodowane są z kolei
zmianami pojawiającymi się w potylicy. Gdy wydawało mi się, że już nie ma dla mnie szansy, pojawiła się propozycja leczenia w
Izraelu. Metodą stosowaną w tamtejszym szpitalu jest metoda CAR-T. W Polsce tę metodę
stosuje się, a nawet refunduje tylko w niektórych przypadkach chłoniaka. Niestety w moim
przypadku tak nie jest. Ta metoda jest ostatnią możliwą szansą na wygranie życia. Wstępny
koszt leczenia znajduje się poniżej.

 

Podane kwoty nie obejmują przelotów, wyżywienia jak i noclegu dla mnie i osoby
towarzyszącej w trakcie terapii. Wszystkie dodatkowe badania oraz dodatkowe zabiegi
medyczne takie jak przetaczanie krwi czy scyntygrafia kości są naliczane jako koszt
dodatkowy. Najważniejsze jest, aby znaleźć się w szpitalu w Izraelu jak najszybciej, aby
moje marzenie o cudownym życiu było możliwe. Pomimo trudności, które napotkałam przez
ostatnie 2,5 roku nadal uważam że w życiu najważniejsze i najfajniejsze jest życie.

Na subkoncie w Fundacji obecnie posiadam 141722,60 zł . Na start do kliniki w postaci depozytu potrzebuję 80tys USD , potem w ciągu procesu leczenia dodatkowe 147tys USD , to ogromna kwota , bez Was nie dam rady .

Choć do tej pory pomogliście mi zebrać 193 617, 98 zł  część tych środków została wydana na leczenie i rehabilitację , dziękuję pozostała kwota czyli te pozostające ponad 141tys staje się częścią nadziei na lepsze jutro na to , że zrealizuje leczenie w Izraelu .

Karolina

 

Pomóc Karolinie możesz dokonując wpłaty na konto :
Fundacja Licytuje-Pomagam
mBank 21 1140 2004 0000 3102 7936 0227
Tytułem ,, Darowizna dla Karoliny 110821’’

Fundusze można wpłacić także za pomocą strony internetowej: https://www.licytuje-pomagam.pl/zbiorki/pomagam/Pomoc-Karolinie?fbclid=IwAR0O-WiOcALJI42OkFJ86UZjjRGLhHCsqkY43caiGPSFxeH7e8Z4NlDwhvY

 

Opis zbiórki trwającej do 29.06.2022 (zebrane środki 193617,98zł)

     Mam na imię Karolina, mam 30 lat i jestem szczęśliwą żoną i mamą dwójki wspaniałych chłopców. Piotrek jest 12 letnim, dorastającym chłopcem o dużej inteligencji. Sebastian, czteroletni urwis, jest ogromnie ciekawy świata, a wiedzę pochłania całym sobą. Z zawodu jestem pedagogiem specjalnym – przed chorobą pracowałam w szkole integracyjnej. Kocham swoją pracę i mam nadzieję, że kiedyś do niej wrócę, gdyż uważam, że pomaganie innym daje wiele szczęścia.

​     W listopadzie 2019 roku okazało się, że tej pomocy będę potrzebowała ja. Wydawało mi się, że to zwykłe zapalenie oskrzeli, no w najgorszym wypadku zapalenie płuc. Niestety moje przypuszczenia nie potwierdziły się. Pani doktor wypisała mi skierowanie na zdjęcie rentgenowskie klatki piersiowej, na którym jak się okazało widoczny jest ogromny guz (ok. 17x12x10 cm). Życie wywróciło mi się do góry nogami. Dopiero niedawno pokonałam inną chorobę jaką jest otyłość, przeszłam operację bariatryczną i zeszczuplałam 50 kg, a tutaj musiałam się szykować na walkę z ogromnym wrogiem. W niedługim czasie znalazłam się w szpitalu, gdzie pobrano wycinek do histopatologii. To był jeden z wielu ciężkich momentów na mojej drodze do zdrowienia. Czas oczekiwania na wynik histopatologiczny jest dla człowieka czasem smutku, bólu i zamartwiania się o przyszłość. Po 10 dniach otrzymałam wynik, w którym przeczytałam najgorszą rzecz w moim życiu – pierwotny chłoniak śródpiersia rozlany z dużych komórek B.

​     Jak najszybciej udałam się na prywatną wizytę do lekarza hematologa, który w bardzo szybkim czasie zaprosił mnie do szpitala na rozpoczęcie chemioterapii. Pierwszy kurs rozpoczęłam 14 stycznia 2020 roku. Był to bardzo trudny dzień. Pierwsza linia chemioterapii nazywała się R-chop i wynosiła 8 cykli co dwa tygodnie. Badania PET, które miałam wykonywane podczas leczenia wykazywały tendencję do regresji choroby. Po ostatnim kursie z tej linii okazało się, że choroba owszem wycofuje się, ale te 8 cykli to za mało, aby ją pokonać. Mój profesor zadecydował o wprowadzeniu drugiej linii leczenia. Składać się miała na nią chemioterapia R-ESHAP, radioterapia oraz przeszczep szpiku kostnego. Tym razem już nie było tak łatwo . Chemioterapia była ciężka i wyczerpująca. Bolało mnie już i tak zmęczone ciało. Po skończonym kursie R-ESHAP wykonano kolejne badanie PET, które pokazało dalszą regresję zmian. Radioterapia została zaplanowana na 4 tygodnie. Całe szczęście przeszłam ją praktycznie bez problemu, lekki ból gardła nic poza tym. Następnie zostało zaplanowane pobranie szpiku kostnego. Początkowo przeszczepienie miało odbyć się w szpitalu w Gliwicach, ale z powodu odległych terminów zdecydowaliśmy się na przeszczepienie w Kielcach. Przed wyjazdem do Kielc musiałam mieć świeże badanie pokazujące, że jestem w remisji. Dnia 17 grudnia zostało wykonane kolejne badanie PET, które pokazało, że guz nie jest aktywny metabolicznie, i że mogę bezpiecznie jechać na przeszczep. To miała być ostatnia prosta…W szpitalu w Kielcach wstawiłam się 30 grudnia 2020 roku. Lekarz zajmujący się tamtejszym oddziałem przeszczepowym zainteresował się moją ręką. Ja również zwróciłam już wcześniej uwagę na to, że z prawą ręką dzieje się coś dziwnego. Już 16 grudnia 2020 roku zgłaszałam lekarzowi w Krakowie, że ręka cierpnie, ciężko mi jest utrzymać długopis. Stwierdził polineuropatię i wypisał na nią leki. Dodatkowo 24 grudnia, czyli w samą Wigilię, dostałam dziwnych skurczy na tej ręce. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że były to napady padaczkowe. Po wykonaniu w Kielcach rezonansu magnetycznego okazało się, że w moim mózgu znajdują się dwa guzy. Choroba po raz kolejny pokazała, że jest silniejsza. Jak to możliwe, że w grudniu badanie PET dało mi taką nadzieję, że będę zdrowa, że to już koniec, a w styczniu okazuje się, że od nowa muszę
podjąć kolejną walkę- tym razem trudniejszą, gdyż choroba wybrała centralny układ nerwowy.

​     Ze szpitala w Kielcach zostałam wypisana, a następnie przyjęta z powrotem do mojego macierzystego ośrodka, gdzie miałam rozpocząć kolejne kursy chemioterapii. Przed rozpoczęciem trzeciej linii leczenia usłyszałam, że mam 25% szans, aby żyć. Postanowiłam znowu podnieść się z kolan i rozpocząć kolejną walkę. Kolejna nazwa cyklu chemioterapii miała dość przewrotną nazwę MATRIX. Jest to bardzo ciężka chemioterapia, wyniszczająca układ odpornościowy i wymagająca bardzo długich pobytów w szpitalu, około trzech tygodni. To był ciężki czas, i dla mnie i dla mojej rodziny, ponieważ wtedy moim domem był raczej szpital. Wymagało to ode mnie dużego samozaparcia. Nudności, wymioty, brak apetytu, łuszcząca się skóra, a przede wszystkim brak kontaktu bezpośredniego z rodziną z powodu pandemii było czymś ciężkim dla mnie. Przyjęłam trzy cykle tej chemioterapii. Gdy przyszłam na czwarty cykl, w szpitalu dostałam bardzo długi atak padaczkowy trwający dwie godziny. Już wiedziałam, bez badania, że coś jest nie tak. Lekarze zlecili rezonans magnetyczny, który wykazał, że nastąpiła progresja zmian w mózgu. Świat po raz kolejny mi się zawalił. Strach o dzieci, o męża, o to jak sobie poradzą, gdy mnie zabraknie – nie życzę
nikomu, aby musiał o tym myśleć. W związku ze zmianą sytuacji zmieniono strategię mojego leczenia i postanowiono o rozpoczęciu radioterapii mózgu, a później o leczeniu nie refundowanym. Tym lekiem jest Ibrutinib, który działa bezpośrednio na komórki nowotworowe.

     W tamtym momencie profesor zalecił mi, abym założyła zbiórkę pieniędzy na którejś ze stron internetowych, ponieważ potrzebne mi będzie 60 000 zł, miesięczny koszt leczenia to 15 000 tysięcy. Mój mąż bardzo zaangażował się we wszystko. Założył zbiórkę i rozpoczęło się rozsyłanie linku. Okazało się, że na świecie jest wiele ludzi dobrej woli, którzy mają dużą chęć pomagania innym, udało mi się zebrać wymaganą kwotę. W związku z planowanym rozpoczęciem radioterapii postanowiono wykonać mi test na covid-19. Jaka byłam zdziwiona, gdy okazało się, że wynik testu jest dodatni. W związku z tym nie mogłam być przyjęta na krakowski oddział radioterapii, ale dzięki Bogu, w Tarnowie okazało się, że jest szpital, który ma oddział radioterapii, gdzie przyjmują pacjentów z covid. Dzięki temu mogłam mieć zaplanowaną radioterapię wraz z wykonaniem maski i nie traciłam czasu na to, żeby wyzdrowieć z koronawirusa. Po 10 dniach izolacji w szpitalu wróciłam do domu na weekend majowy. Po weekendzie majowym wróciłam z powrotem do Tarnowa tym razem nie na oddział covidowy tylko na oddział radioterapii. Radioterapia trwała 3 tygodnie. Miałam naświetlany cały mózg wraz z oponami. Brałam mnóstwo sterydów, które powodowały, że nie mogłam spać i byłam poddenerwowana. W końcu po trzech tygodniach nadszedł upragniony powrót do domu. Tydzień później byłam już z powrotem u swojego profesora i rozpoczęłam leczenie Ibrutynibem. Po dwóch miesiącach od radioterapii głowy został wykonany rezonans magnetyczny, który wykazał regresję zmian w mózgu. Czyli działanie radioterapii i Ibrutynibu jest skuteczne.

​     Problem w tym, że muszę przyjmować ten lek przez co najmniej 2 lub 3 lata. Roczne koszty leczenia to 154 000 zł. Rehabilitacja ręki, która jest słaba po wielu atakach padaczkowych oraz wiele leków, które muszę przyjmować to dodatkowe koszty. Po prostu mnie nie stać na to, aby żyć. Na razie mam pieniądze z poprzedniej zbiórki, ale ich wystarczy na zaledwie 4 miesiące. Moje dzieci są jeszcze małe potrzebują mnie. Potrzebują mamy, która pokaże im jeszcze kawałek świata i nauczy jak być dobrym dla innych. Moim marzeniem jest jeszcze kiedyś wrócić do pracy, nauczać, rozwijać pasje moich uczniów. Tęsknię za tym… Gdy inni pytają czego mi życzyć, mówię zdrowia. Wszystko inne już mam. Teraz codziennie rano budzę się i dziękuję za to, że znów otworzyłam oczy. Proszę o pomoc w uratowaniu mojego życia.

Pomóc Karolinie możesz dokonując wpłaty na konto :
Fundacja Licytuje-Pomagam
mBank 21 1140 2004 0000 3102 7936 0227
Tytułem ,, Darowizna dla Karoliny 110821’’

Fundusze można wpłacić także za pomocą strony internetowej: https://www.licytuje-pomagam.pl/zbiorki/pomagam/Pomoc-Karolinie?fbclid=IwAR0O-WiOcALJI42OkFJ86UZjjRGLhHCsqkY43caiGPSFxeH7e8Z4NlDwhvY

 

 


Źródło: : Licytuję Pomagam 

Dziennikarz, zarówno z zawodu jak i z zamiłowania. Od zawsze aktywnie zainteresowana szeroko pojętą komunikacją społeczną i działaniem w jej obrębie. Prywatnie, żona, matka, pasjonatka historii i mody, ceniąca sobie przede wszystkim szczerość i życie w zgodzie ze swoimi zasadami.

Artykuł Społeczny

Płyną środki z funduszu przeciwdziałania covid-19 do małopolskich DPS-ów

Opublikowano

w

Płyną  środki z funduszu przeciwdziałania covid-19 do małopolskich DPS-ów
stw

 

Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej przekazało kolejne środki z Funduszu Przeciwdziałania COVID-19 na wsparcie domów pomocy społecznej.

Małopolskie DPS-y w tym rozdaniu otrzymają 1 997 109 zł. Środki zostaną przeznaczone na zabezpieczenie placówek przed rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2.
W I półroczu do małopolskich DPS-ów trafiło już 5 250 497 zł z Funduszu Przeciwdziałania COVID-19. Łącznie w tym roku jest to wsparcie na poziomie 7 247 606 zł.

 

–Tylko w 2021 r. z Funduszu Przeciwdziałania COVID-19 do małopolskich DPS-ów trafiło blisko 5,2 mln zł. W tym roku to już ponad 7,2 mln zł z przeznaczeniem m.in. na zakup środków ochrony osobistej, niezbędnego sprzętu i wyposażenia czy na zapewnienie kadry pracowniczej. Wszystko to po to, aby zapewnić ciągłość funkcjonowania tych placówek i bezpieczeństwo ich podopiecznych. Statystyki „covidowe” pokazują, że sytuacja epidemiczna uległa zmianie. Jeszcze na początku lipca w małopolskich szpitalach przebywało ok. 50 pacjentów z COVID-19, zaś na początku sierpnia ta liczba przekraczała już 200 i rośnie nadal, obecnie wynosząc ponad 250. Zmieniła się też sytuacja w DPS-ach. Według ostatniego raportu, w 8 DPS-ach potwierdzono zakażenie wirusem SARS-CoV-2 u 24 mieszkańców. Trzymamy rękę na pulsie. Dlatego też przekazujemy kolejne środki rządowe na wzmocnienie zabezpieczenia domów pomocy społecznej przed ewentualnymi zakażeniami – mówi wojewoda małopolski Łukasz Kmita. 

 

Środki zostały rozdzielone na poszczególne województwa z uwzględnieniem liczby mieszkańców i liczby pracowników zatrudnionych w Domach Pomocy Społecznej. 

 

Oto kwoty przyznane małopolskim jednostkom samorządu terytorialnego z przeznaczeniem na wsparcie DPS-ów w II półroczu 2022 roku:


Powiat bocheński  –  43 432 zł
Powiat brzeski  –  38 000 zł
Powiat chrzanowski  –  38 000 zł
Powiat dąbrowski  –  38 000 zł
Powiat gorlicki  –  74 521 zł
Powiat krakowski  –  220 823 zł
Powiat limanowski  –  95 806 zł
Powiat miechowski  –  77 466 zł
Powiat myślenicki  –  57 332 zł
Powiat nowosądecki  –  72 636 zł
Powiat nowotarski  –  41 472 zł
Powiat olkuski  –  38 000 zł
Powiat oświęcimski  –  88 568 zł
Powiat proszowicki  –  47 759 zł
Powiat suski  –  38 000 zł
Powiat tarnowski  –  174 146 zł
Powiat tatrzański  –  38 385 zł
Powiat wadowicki  –  116 097 zł
Powiat wielicki  –  38 000 zł
Miasto Kraków  –  375 508 zł
Miasto Nowy Sącz  –  86 156 zł
Miasto Tarnów  –  97 322 zł
Gmina Borzęcin  –  23 680 zł
Gmina Grybów  –  19 000 zł
Miasto i Gmina Niepołomice  –  19 000 zł
SUMA  –  1 997 109 zł

 

W ubiegłym roku małopolskie DPS-y z Funduszu Przeciwdziałania COVID-19 otrzymały łącznie 5 169 543 zł. Ponadto w 2021 roku w ramach rezerwy celowej budżetu państwa na bieżącą działalność do DPS-ów trafiło ponadto 3 159 300 zł. Środki te zostały rozdysponowane w związku ze zwiększonymi wydatkami mającymi na celu przygotowanie i zabezpieczenie placówek przed wzrostem zakażeń wywołanych wirusem SARS-CoV-2 w okresie jesiennym.

 

Wykaz Domów Pomocy Społecznej w Małopolsce: https://bip.malopolska.pl/muw,a,3261,rejestr-domow-pomocy-spolecznej-oraz-placowek-zapewniajacych-calodobowa-opieke.html

 

Informacje: Biuro Prasowe Wojewody Małopolskiego 

Kontynuuj czytanie

Artykuł Społeczny

Konkurs na tradycyjny bukiet zielny w Kornatce – 15 sierpnia

Opublikowano

w

Konkurs na tradycyjny bukiet zielny w Kornatce – 15 sierpnia
stw
 

Stowarzyszenie Społeczno- Kulturalne Gościniec i Sołtys Kornatki zapraszają do udziału w konkursie na TRADYCYJNY BUKIET ZIELNY, który odbędzie się w poniedziałek 15 sierpnia 2022 r. po Mszy Świętej o godzinie 11:00 przy Kościele Miłosierdzia Bożego w Kornatce.

 
Bukiety układane tradycyjnie z okazji Święta Matki Bożej Zielnej oceniane będą w dwóch kategoriach: bukiet mały – wykonany przez osoby do 15 lat i bukiet duży – wykonany przez osoby powyżej 15 roku życia. Zasady oceniania są takie same jak w ubiegłych latach.
 
Konkurs na tradycyjny bukiet zielny w Kornatce – 15 sierpnia
 
informacje: UGIM Dobczyce

Kontynuuj czytanie

Artykuł Społeczny

Małopolska grupa „SPEED”- przez trzy lata ujawniła ponad 1000 przestępstw i ponad 211 000 wykroczeń w ruchu drogowym

Opublikowano

w

Małopolska grupa „SPEED”- przez trzy lata ujawniła ponad 1000 przestępstw i ponad 211 000 wykroczeń w ruchu drogowym

Małopolska grupa „SPEED” została powołana w lipcu 2019 roku w celu szybkiego reagowania na rażące przestępstwa i wykroczenia w ruchu drogowym, popełniane głównie przez kierujących. W ciągu 3 lat działalności tej nieetatowej grupy składającej się z policjantów z różnych jednostek  garnizonu małopolskiej Policji, funkcjonariusze ujawnili ponad 1000 przestępstw i ponad 211 000 wykroczeń w ruchu drogowym, w tym 157 tys. związanych z nadmierną prędkością.

Szczególną uwagę policjanci z tej grupy zwracają  na kierowców przekraczających dozwoloną prędkość bo z tej przyczyny na drodze ginie najwięcej osób. Grupa „SPEED” kierowana jest także w miejsca, gdzie jak wynika z analiz stanu bezpieczeństwa, dochodzi do największej ilości wypadków, a także w rejony gdzie jak wynika ze zgłoszeń do Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa, mieszkańcy czują się najbardziej narażeni na niebezpieczeństwo w ruchu drogowym.

W okresie od 16 lipca 2019 roku do 30 czerwca 2022 roku policjanci  pełniący służbę w grupie „SPEED” małopolskiej Policji  ujawnili 1092  przestępstwa drogowe, 211 065  wykroczeń w ruchu drogowym, w tym 157 000 związanych z nadmierną prędkością. Zatrzymali piratom drogowym 4741 praw jazdy, w tym 4189 za przekroczenie prędkości o więcej niż 50 km/h na obszarze zabudowanym.  Ponadto zatrzymali 7366 dowodów rejestracyjnych, głównie z powodu złego stanu technicznego pojazdu.  

Jak wynika z analizy stanu bezpieczeństwa w ruchu drogowym na terenie województwa małopolskiego, jedną z dominujących przyczyn wypadków drogowych wciąż jest niedostosowanie prędkości do warunków ruchu, w związku z czym nieetatowe grupy „SPEED” koncentrują swe działania w głównej mierze na ujawnianiu kierujących, którzy nie stosują się do nakazanej prędkości jazdy.
 

Prezentujemy film z wybranymi wykroczeniami i przestępstwami ujawnionymi przez małopolską grupę „SPEED” od początku jej istnienia.

 

Źródło i film: Małopolska Policja 

Kontynuuj czytanie

Wydarzenia

sierpień 2022
PWŚCPSN
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31     
« lip   wrz »

youtube

Najczęściej czytane