PILNE:
target="_blank"

Wyżyny przyjaźni… Kinga Baran specjalnie dla Was o swoim miejscu na ziemi.

Wyżyny przyjaźni…

Nie wiem jak często wyjeżdżacie na wakacje, wycieczki, weekendy. Ja jestem raczej domatorką i tak się szczęśliwie złożyło, że mój mąż również. Od kiedy mamy swój dom, każdy nasz wyjazd kończy się tak samo, zaczynamy tęsknić za swoim kątem i dochodzimy do wniosku, że najbardziej lubimy spędzać czas razem, u siebie. Inaczej jest kiedy jesteśmy całą czwórką, inaczej kiedy spędzamy czas we dwoje, i jeszcze inaczej, kiedy wybieramy się gdzieś osobno, na babskie i męskie wyjazdy. Mimo tego, że najlepiej czujemy się w domu, mamy świadomość, że takie momenty są potrzebne każdemu z nas, również dzieciom. Podczas wyjazdów poznają nowych ludzi, widzą nowe miejsca, doświadczają nowych rzeczy. My natomiast, podczas wypadów bez maluchów, odpoczywamy i ładujemy baterie, zarówno te fizyczne jak i duchowe. Mając czas i zwolnienie od codziennych obowiązków, możemy spędzić chwile w ciszy, sam na sam ze sobą samym i bliskimi naszemu sercu.

W ostatnim czasie, udało mi się wyjechać na taki babski weekend, calusieńki, pierwszy raz od bardzo dawna. Nadarzyła się ku temu niecodzienna okazja, ponieważ świętowałyśmy z przyjaciółkami osiemnastolecie naszej przyjaźni. Byłyśmy mocno zdeterminowane, żeby wreszcie nasz wyjazd doszedł do skutku. Nie jest to łatwe, ponieważ każda z nas ma swoje życie. Każde jest zupełnie inne od pozostałych, chociaż na pierwszy rzut oka może wydawać się inaczej. Pobyt w górach dał mi bardzo wiele. Nowe myśli, ciekawe chwile, refleksje. Poznałyśmy się kiedy byłyśmy dziesięciolatkami. Przez te wszystkie lata bywało różnie, wiadomo. Jednak ciągle utrzymujemy ze sobą kontakt, wspieramy się, przyjaźnimy. Nie wiem jaka jest dokładna definicja przyjaźni, na pewno każda z nas przezywa ją inaczej, rozumie na swój sposób. Mamy wobec swojej relacji przeróżne oczekiwania i potrzeby. Niejedna z nas, chciałaby żeby było jak dawniej. Nie rozumie wyborów i decyzji pozostałych. Czas jednak leci, rzeka płynie i my ciągle biegniemy. Świat wokół nas nie jest już jest już ten sam. Nie chodzimy do szkoły po której wracamy do domu i poza kilkoma obowiązkami możemy spędzać czas z przyjaciółmi. Jesteśmy już dorosłe. Jesteśmy żonami, matkami, kobietami. Jesteśmy tymi dorosłymi, których w dzieciństwie tak często nie rozumiałyśmy. Teraz to my musimy zadbać o swoje rodziny. Utrzymać domy, opłacać rachunki, pracować. Teraz jest czas, kiedy chcemy poświęcać się swojej rodzinie, być z bliskimi, wzrastać codziennie w miłości. To dziś ja i Ty, mamy swoje drogi, którymi tworzymy własne życie. To właśnie teraz jest czas na naszą walkę o byt, obecność, miłość i szczęście. Popełniamy błędy, wyrywamy od życia to, co jest na potrzebne, wspinamy się na wyżyny, zabiegamy o swoje cele. To jakie jesteśmy teraz, jest skutkiem naszej znajomości. Przecież zanim wzięłyśmy udział w dorosłym życiu, kształtowałyśmy się wzajemnie , każdego wspólnego dnia. Teraz zmagamy się każda ze swoją codziennością. Nie mamy czasu, żeby widywać się tak jak dawniej, ale czy to nie piękne, że ciągle mamy siebie za plecami? Cały czas darzymy się emocjami, uczuciami i pamięcią. Jest wśród nich masa tych złych. Ogrom niezrozumienia, pretensji i żalu. Może dlatego, że ciągle jeszcze zbyt dużo oczekujemy od drugiej strony. W takiej dojrzałej relacji nie można oceniać i wymagać, ale akceptować wspierać. Nie jesteśmy razem dlatego, że ktoś nas do tego zmusza, ale dlatego, że się kochamy, potrzebujemy i chcemy. Każda daje z siebie tyle, na ile pozwala jej życiowa sytuacja. Ile może. Chociaż zapewne często chciałaby dać więcej.

W szkole często zabiega się o uwagę drugiego człowieka mimo wszystko, czasami robiąc nawet coś wbrew sobie. Może dzieje się tak z obawy przed samotnością, prestiżem klasowym i społecznym. W dojrzałym świecie przyjmuje się to, czy ktoś nas wybiera, czy nie. I szanuje się ten wybór. Myślę jednak, że pojawiające się złe emocje to nic w porównaniu z mocą naszej relacji. Bo ciągle trwamy. Już osiemnaście lat.

W górach mogłam spać do godziny 9.00. Pierwszy raz od ponad trzech lat. Te dwie noce uwieńczone wspaniałymi porankami były niezwykłe. Budziłam się i pierwszymi osobami jakie widziałam były te, które towarzyszą mi większość mojego życia. I chociaż zmieniły nam się priorytety, chociaż na co dzień jesteśmy zabiegane i zajęte oddawaniem się swoim wyborom i dążeniem do wyznaczonych sobie celów, to każda z nas ma w głowie pozostałe. Nie ważne na jakim poziomie serca, nieistotne pod jaką nazwą relacji. Ciągle trwamy.

Było mi ciężko rozstać się z rodziną na cały weekend. Kiedy nadszedł czas powrotu, nie mogłam doczekać się momentu, w którym zatopię się w objęciach moich chłopaków. Ze wzruszeniem tuliłam dzieci, myśląc o tym, jak bardzo jestem wdzięczna za momenty spędzony z przyjaciółkami. Jak bardzo się cieszę, że spędziłyśmy wspólnie czas, jak za dawnych lat. Skakałam z radości, móc spać dłużej niż pięć godzin ciągiem. Jednak przede wszystkim myślałam o tym, że na nic mi sen i beztroska, jeśli miałabym wrócić do pustego domu, wolnej przestrzeni, w której miałabym czas dla siebie. Byłabym zwyczajnie nieszczęśliwa, pusta i niespełniona.

Wolne chwile są potrzebne. Moje odnowiły więzi z czasów szkolnej ławki i zbliżyły na nowo do bardzo ważnych dla mnie osób. Przeniosły w czasie i sprawiły, że wspomnienia odżyły. Przypomniały jak wyglądało moje życie, przed tym, które mam teraz i dzięki temu uświadomiły – po raz kolejny – że jestem dokładnie w swoim na świecie miejscu.

 

Kinga Baran słów kilka o sobie: Mam dwadzieścia osiem lat. Trzy lata temu skończyłam studia na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie, na kierunku Dziennikarstwo i Komunikacja Społeczna. Broniąc Pracy Magisterskiej byłam już po ślubie i w dziewiątym miesiącu ciąży. Kiedy nasz synek Szymon , miał osiem miesięcy, zaczęłam pisać książkę.  Niestety moja praca nad nią została wstrzymana , ponieważ zapragnęliśmy drugiego dziecka, a w ciąży czułam się tak źle, że nie dałam rady doprowadzić całości do końca. Dzieci były ważniejsze. Kiedy Jeremiasz miał kilka miesięcy, dopisałam resztę.  Miłość do pisania odkryłam  w liceum. Byłam wtedy w klasie o profilu biologiczno-chemicznym. To dlatego, że wcześniej wyczynowo trenowałam pływanie i miałam pójść na AWF.  Natomiast w  szkole średniej myślałam, że mam powołanie i chciałam wstąpić do zakonu.W wakacje jednak, poznałam Miłość mojego życia i zamiast ślubów wieczystych, złożyłam śluby Patrykowi przed Ołtarzem 🙂  Jak Pan Bóg przykazał, mąż posadził drzewo. Mamy dom i dwóch synów. Oczywiście naszą codzienność  przeżywamy z Bogiem.Ta Czwórka jest moim światem. Oddałam się dzieciom i życiu rodzinnemu i jestem najszczęśliwszą kobietą  na tej ziemi. Pasja do pisania jednak we mnie nie umarła, a wręcz przeciwnie, ciągle czułam wewnętrzne napominanie, żeby pisać, a później skończyć to,co zaczęłam.Z Bożą pomocą się udało. Napisałam książkę.

 

opublikowano: 8.11.2018

Drogi Użytkowniku, przypominamy podstawowe informacje z zakresu przetwarzania danych dostarczanych przez Ciebie podczas korzystania z naszych serwisów. Zamykając ten komunikat, zgadzasz się na wskazane w linku działania. więcej informacji

Stosowanie plików cookies i innych technologii

Wraz z naszymi partnerami stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne pokrewne technologie, które mają na celu:
• Zapewnienie bezpieczeństwa podczas korzystania z naszych stron
• Ulepszenie świadczonych przez nas usług poprzez wykorzystanie danych w celach analitycznych i statystycznych
• Poznanie Twoich preferencji na podstawie sposobu korzystania z naszych serwisów
• Wyświetlanie spersonalizowanych reklam, które odpowiadają Twoim zainteresowaniom

Zakres wykorzystywania plików cookies możesz określić w ustawieniach Twojej przeglądarki. Bez wprowadzenia zmian ustawień, informacje w plikach cookies mogą być zapisywane w pamięci Twojego urządzenia.

Tak wykorzystujemy Twoje informacje

W ramach świadczonych przez nas usług staramy się wyświetlać reklamy odpowiadające Twoim zainteresowaniom, które dotyczą naszych produktów oraz produktów klientów korzystających z naszych usług reklamowych (marketing bezpośredni). W tym celu wykorzystujemy informacje zapisywane w plikach cookies, które otrzymujemy podczas korzystania z naszych stron. Nasze działania podejmowane są zgodnie z obowiązującym prawem w ramach tzw. uzasadnionego interesu administratora danych, ponieważ chcemy, by wszystkie nasze usługi, w tym wyświetlane reklamy, były najlepiej dopasowane do potrzeb użytkownika. Podstawowe zasady korzystania z naszych serwisów zostały określone w tym regulaminie. (link do regulaminu)
Administratorem tych danych jesteśmy my, czyli Myślenice Itv Telewizja Powiatowa Chęć Jarosław. z siedzibą w Myślenice 32-400 ul Rynek 27. Możesz skontaktować się z nami za pośrednictwem https://www.myslenice-itv.pl/kontakt/ oraz w dowolnym momencie wyrazić swój sprzeciw wobec tego rodzaju działań.

Wykorzystywanie Twoich informacji przez naszych partnerów

Podobne działania w celach marketingowych podejmują nasi partnerzy, którym udostępniamy powierzchnię reklamową na naszych stronach. Wśród naszych partnerów znajdują się dostawcy technologii reklamowej, sieci reklamowe, domy mediowe, agencje interaktywne oraz reklamodawcy.
Nasi partnerzy gromadzą i wykorzystują informacje określające Twój sposób korzystania z naszych serwisów. Dzięki temu wyświetlają reklamy najbardziej dopasowane do uzyskanych informacji oraz udostępniają je innym podmiotom wyświetlającym lub zlecającym reklamę w Internecie.
W związku z reformą prawa ochrony danych osobowych nasi partnerzy potrzebują Twojej zgody na działania, których dokonują na naszych stronach. W przypadku jej udzielenia nasi partnerzy będą mogli, w ramach uzasadnionego interesu, wykorzystać Twoje informacje także dla celów analitycznych służących ocenie skuteczności podejmowanych działań marketingowych. Pamiętaj, że ewentualna zgoda jest Twoją dobrowolną decyzją, natomiast brak jej udzielenia może wpłynąć na Twój komfort korzystania z naszych serwisów. Reklamy nieodpowiadające zainteresowaniom użytkownika są nie tylko nieatrakcyjne, ale i drażniące dla odbiorcy.
Zgodę możesz udzielić poprzez zamknięcie tego komunikatu (kliknięcie w przycisk "Przejdź do serwisu" lub "X"). Udzieloną zgodę możesz w każdej chwili wycofać, co jednak nie będzie równoznaczne z tym, że korzystanie z tych informacji do czasu wycofania zgody było niezgodne z prawem.

Twoje prawa

Masz pełne prawo do zgłoszenia podmiotowi wykorzystującemu Twoje dane osobowe żądania dostępu do tych informacji, ich poprawiania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania. Pamiętaj jednak, że nie w każdym przypadku możliwe jest zrealizowanie Twoich praw w odniesieniu do informacji zapisanych w plikach cookies.
Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce prywatności (link do polityki prywatności), z której dowiesz się między innymi o tzw. rozwiązaniach opt-out, które umożliwiają określenie Twoich ustawień prywatności w trakcie korzystania z Internetu.

Zamknij